środa, 14 listopada 2007

Kurt Cobain

Kurt Cobain to czlowiek dla mnie strasznie wazny, legenda i zal po nim jest i bedzie w moim sercu. Jego odejscie sprawilo ze cos sie skonczylo, pozostala pustka w moim zyciu. Tak , az taki wplyw mial i ma Kurt Cobain jak i caly zespol Nirvana na moje zycie. Jego muzyka, jego ekspreja gry na gitarze sa nie do podrobienia, to sa wzorce unikatowe, to sa ludzie ktorych sie nie zastapi. Cale jego zycie to jeden wielki tragizm, zycie pelne cierpienia, tak, sadze ze Kurt cale zycie cierpial w srodku, to bylo potem widac na scenie i w muzyce. Szkoda i zal ze Kurt opuscil nas w takich okolicznosciach, ktos niedawno powiedzial mi, " ty skonczysz jak on", gram na gitarze, co dziwne umiem zagrac wszystko z Nirvany, a juz najprostrza koleda mi nie wychodzi, ubieram sie tak prosto jak on, mam ta sama filozofie zycia jak Kurt, mysle to samo o kasie, to nie znaczy ze chce go nasladowac, ale zycie tak sie uklada, ze cos mnie z nim wiaze...Gdy gram na gitarze jego muzyke, wstepuje we mnie cos dziwnego, tak jakbym dostal energi, takiego zdrowego kopa. Kurt Cobain to czlowiek z charakterem, mowil co myslal, zero sciemy, facet ktory probowal zmierzyc sie z zyciem, walke przegral, ale to temat na inny czas. To byl i jest! muzyk jedyny w swoim rodzaju.

Brak komentarzy: