To wspaniala osoba, ktorej zawdzieczam nie tylko zycie, cos wiecej, bez niej niema mnie, tak to widze. Czasami zdazaja sie konflikty, wiadomo, ale to jest szczegol, dla mnie to jest najwazniejsza osoba na swiecie, szkoda ze tak malo moge jej dac. Wspomaga mnie teraz w ciezkich chwilach, wiem ze nie jest jej latwo, ale wspiera mnie za kazdym razem, a ja nie zawsze umiem to zauwazyc, docenic. Staranie sie, to troche za malo, musze popracowac nad swoim charakterem, tak zeby opcjonalnie, odroznic zle i dobre intencje Mamy. Czasami robi cos dla mnie, w mojej sprawie, cos, co nie zawsze mi sie podoba, a jest robione z dobrymi zamiarami, nie jest przezemnie tak odbierane jak powinnlo. Dlatego sa miedzy nami spiecia, ale tylko z powodu mojego blednego odbioru tego, co Matka robi dla mnie. Moj blad.
" Zadne slowa pisane na tym papierze
choc plyna z serca i szcerze
nie sa w stanie oddac tego
co ty Mamo zrobilas dla serca mego
I prosze zyj nam dlugo i szczesliwie
oczekujac na moja poprawe cierpliwie"
Makuva
wtorek, 30 października 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz