niedziela, 11 maja 2008

Powrot

Dawno nic nie pisalem, a jest oczym, jest ale czy warto i kto to czyta..haha:)...cos sie wydarzylo w moim zyciu, cos "wielkiego", ale o tym pozniej, narazie napisze ze jest jak jest, moje sklonnosci samobojcze rosna w sile niestety, kazdego dnia wylatuja mi z reki atuty na zycie, brak sil i sama bezsilnosc, coz mozna poradzic?, nic...mysle tylko jak i kiedy, strasznie sie boje, samych konsekwencji...zobaczymy, poczekamy, wiecej pozniej...lece spac:)

Brak komentarzy: